<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>addays.pl</title>
	<atom:link href="http://addays.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://addays.pl</link>
	<description>reklama wizualna, marketing, PR, promocja</description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 Jan 2012 13:33:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Spokojnie, to tylko promocja</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/spokojnie-to-tylko-promocja/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/spokojnie-to-tylko-promocja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:36:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklamowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/spokojnie-to-tylko-promocja/</guid>
		<description><![CDATA[Rok się kończy. Rozkazy wydane. Sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać. W magazynach zalegają przestarzałe towary a ciężarówki z nowymi produktami już stoją przy rampach. Animować, kreować, zachęcać. Działy marketingu pracują jak w transie organizując promocje, wyprzedaże i inne okazje. Dla skner, bez &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/spokojnie-to-tylko-promocja/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Rok się kończy. Rozkazy wydane. Sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać. W magazynach zalegają przestarzałe towary a ciężarówki z nowymi produktami już stoją przy rampach. Animować, kreować, zachęcać. Działy marketingu pracują jak w transie organizując promocje, wyprzedaże i inne okazje. Dla skner, bez VAT, raty zero procent, dodatkowe wyposażenie, filtr gratis. Tylko do końca roku. Obniżka! Przecena! Szansa! Kupującym udziela się podniecenie. Przecież taka szansa może się nie powtórzyć, trzeba korzystać. Robienie zakupów jest dzisiaj niezwykle skomplikowanym procesem. Na rynku spotykają się dwie nierównoważne strony. Z jednej strony są klienci i ich możliwości finansowe, z drugiej strony producenci, pośrednicy handlowi i sprzedawcy. Pierwsi mają po swojej stronie jedynie zdrowy rozsądek. Dla drugich pracuje cała armia <span id="more-16"></span>specjalistów od marketingu, reklamy, mediów. Każdy szuka swojej szansy na zrobienie dobrego interesu. Jak klient może poradzić sobie z gwałtownym atakiem promocyjnym? W mediach tradycyjnych porady nie znajdzie. Działy sprzedaży wydawców i nadawców kuszą swoich klientów specjalnymi ofertami i rabatami. Na łamach gazet w radiu i telewizji króluje przedświąteczny szał zakupów. W Internecie, też trudno znaleźć cichy zakątek. Jeśli nawet nie atakuje &#8220;whisper marketing specialist&#8221;, to znajomi na Facebooku już zakażeni marketingowym wirusem piszą o zakupach, komentują zakupy. Obłęd. Jednak można go opanować. Po pierwsze na rekonesans udajemy się bez pieniędzy, zaopatrzeni jedynie w notes i długopis. Dokumenty też lepiej zostawić w domu. Może się zdarzyć, że skuszeni mega okazją<br />
			kupimy cos na raty bez prowizji. Spokojnie zwiedzamy i zapełniamy kartki notesu informacjami o interesujących nas cenach, ofertach i okazjach. Wieczorem zmęczeni przepychaniem się w krzyczącym tłumie, biegającym jak oszalały z kąta w kąt, zasiadamy do komputera. Zaczynamy przeglądać notes, liczyć i analizować. Rośnie w nas zdziwienie, duma i poczucie triumfu. Odkrywamy, że promowany laptop (bez VAT) w grudniu jest droższy niż ten sam laptop (z VAT) w marcu. Odkurzacz z 20 proc. bonifikatą można kupić 45 procent taniej w sklepie wysyłkowym (lecz chwilowo brak towaru). I tak dalej. Analiza świątecznego marketingu przyniosła nam bezcenną wiedzę. Wiedzę, że udane zakupy zrobimy wiosną. Ominą nas co prawda wszystkie niespotykane okazje, ale za to wydamy mniej pieniędzy. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/spokojnie-to-tylko-promocja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W telewizji pokazali</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/w-telewizji-pokazali/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/w-telewizji-pokazali/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:35:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR'owo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/w-telewizji-pokazali/</guid>
		<description><![CDATA[Oglądanie telewizji jest dzisiaj czynnością dużo bardziej skomplikowaną niż 30 lat temu. Potrzebne są umiejętności na poziomie politechnicznym, żeby uruchomić zestaw telewizora, dekodera i zrozumieć instrukcję obsługi pilota. Jednak prawdziwe problemy zaczynają się dopiero przy wyborze repertuaru. Dziesiątki nadawców oferujących &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/w-telewizji-pokazali/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Oglądanie telewizji jest dzisiaj czynnością dużo bardziej skomplikowaną niż 30 lat temu. Potrzebne są umiejętności na poziomie politechnicznym, żeby uruchomić zestaw telewizora, dekodera i zrozumieć instrukcję obsługi pilota. Jednak prawdziwe problemy zaczynają się dopiero przy wyborze repertuaru. Dziesiątki nadawców oferujących zróżnicowany program. Samo ustalenie co możemy w danej chwili obejrzeć w telewizji jest nie lada wyzwaniem. 30 lat temu było prościej. Dwa programy państwowej telewizji oferowały czytelną i zrozumiałą ofertę. W poniedziałek był teatr, w czwartek film kryminalny, hity były w soboty, a w Dzienniku Telewizyjnym była cenzura. Oczywiście było też kino nocne. Nie było też <span id="more-15"></span>reklam. Jak się pojawiły, to też były krótkie i dało się wytrzymać filmik o wózkach widłowych czy koparce. Dzisiejsza telewizja HD (cokolwiek by to dla odbiorcy nie oznaczało) oferuje nam zupełnie inny świat. Świat medialnej rodziny,  dla której najważniejszym problemem staje się dylemat, czym posmarować, co dosypać, z jakiego proszku zrobić zupę i czego użyć na zakończenie całego procesu. Dzisiejsza oferta telewizyjna jest dodatkiem do marketingowego świata kreowanego przez potrzebę sprzedaży. Stwierdzenie, że telewizja jest podporządkowana reklamie byłoby frazesem. Ona jest reklamą. W wyznaczonych porach standardowe spoty. W programach<br />
			lokowanie produktu oraz pobudzanie potrzeb konsumenckich. Programy publicystyczne są poligonem  marketingu politycznego, którego kreacja zaczyna od doboru gościa a kończy na budowaniu pozytywnego lub negatywnego wizerunku konkretnym produktom politycznym.  To tak naprawdę jedyna istotna zmiana, którą warto podkreślić. Poza tym w telewizji bez zmian. Kiedyś mieliśmy dwa programy i 10-15 filmów tygodniowo, czyli ok. 500 rocznie. Dzisiaj kanałów mamy kilkadziesiąt, lecz filmów może dwa razy więcej. Te same produkcje swobodnie krążą po ramówkach różnych nadawców, wypełniając czas miedzy istotą przekazu czyli handlowym komunikatem perswazyjnym. Każdy produkt przeżywa ten sam cykl rozwojowy: wprowadzenie, wzrost, dojrzałość i spadek. Otwarte niech będzie pytanie, w którym miejscu jest dzisiaj telewizja. Sondaże SMG/KRC wskazują, że 700 tysięcy Polaków (3,4 procenta domów) nie ma telewizora lub świadomie go nie włącza. Przytoczone wyniki potwierdzają badania firmy Nielsen. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/w-telewizji-pokazali/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie jesteś Święty Mikołaju</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/gdzie-jestes-swiety-mikolaju/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/gdzie-jestes-swiety-mikolaju/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:33:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklamowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/gdzie-jestes-swiety-mikolaju/</guid>
		<description><![CDATA[Święta Bożego Narodzenia zaczynają się w listopadzie. Sklepy pokrywają się specjalnie dobranymi reklamami przystrojonymi wizerunkami choinek i płatków śniegu. W galeriach handlowych zaczynają rozbrzmiewać kolędy. Wszystko po to aby wprowadzić nas w świat świątecznych promocji, wyprzedaży, i innych pomysłów specjalistów &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/gdzie-jestes-swiety-mikolaju/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Święta Bożego Narodzenia zaczynają się w listopadzie. Sklepy pokrywają się specjalnie dobranymi reklamami przystrojonymi wizerunkami choinek i płatków śniegu. W galeriach handlowych zaczynają rozbrzmiewać kolędy. Wszystko po to aby wprowadzić nas w świat świątecznych promocji, wyprzedaży, i innych pomysłów specjalistów od marketingu. Szósta część roku upływa nam w świątecznej atmosferze. Z gazet wypadają specjalne wkładki reklamowe, telewizja i radio pokazują szczęśliwe rodziny szykujące świąteczne prezenty. Billboardy i citylighty zapełnia las choinek i przystrojonych dziwacznie reniferów. Tylko nigdzie nie ma Świętego Mikołaja. W natłoku <span id="more-14"></span>reklamowych kreacji i marketingowych wizji gdzieś się nam zagubiło to jedno z najważniejszych wspomnień dzieciństwa. Wystarczy przymknąć oczy wśród przedświątecznego zgiełku i pojawi się postać z długą siwą brodą, z pastorałem i biskupią tiarą, w kożuchu odwróconym futrem na wierzch, którego poły skrywały wyglansowane buty dziadka lub wuja. To był właśnie Święty Mikołaj, Gwiazdor lub Dziadek Mróz. Nikt nie wie co się dzisiaj z nimi stało. Może przegonił ich ten wyrośnięty krasnolud z twarzą wskazującą na zbytnie przywiązanie do trunków, który stał się ulubieńcem reklam. Ho, Ho, Hoo – wrzeszczy krasnolud w spotach radiowych i udaje Mikołaja w telewizyjnych reklamówkach.   Czy ich kreatywni autorzy wiedzą co się stało z naszymi wspomnieniami? Święty Mikołaj nie umiał reklamować świątecznych prezerwatyw, napojów gazowanych i środków na przeczyszczenie. Co gorsza był świętym i poprzez to zawężał grupę docelową.  Zapewne pokonały go badania na grupie zogniskowanej. Przegrał w sondażach.  Miał gorszy PR niż nijaki i nudny czerwony krasnolud. Nudny i nijaki ale bardzo dobrze wypromowany. W teorii komunikowania masowego znajdziemy model, który określany jest jako &#8220;wszechmoc propagandy&#8221;. Zgodnie z tą  teorią każda brednia, która będzie odpowiednio długo powtarzana stanie się dla odbiorcy prawdopodobna i wreszcie uznana za prawdę. Ulotki, plakaty, reklamy, billboardy – cały świat reklamy i marketingu powtarza nam od lat, że ten czerwony krasnolud jest Mikołajem. Uznaliśmy tę brednie za prawdopodobną i już niedługo stanie się prawdą.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/gdzie-jestes-swiety-mikolaju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marketing to zdrowy rozsądek</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/marketing-to-zdrowy-rozsadek/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/marketing-to-zdrowy-rozsadek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:32:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketingowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/marketing-to-zdrowy-rozsadek/</guid>
		<description><![CDATA[Wizyta na orientalnym bazarze przyprawia o zawrót głowy. Ludzie, stragany, towary. Wokół zgiełk, gwar, hałas. Handlarze i kupujący targują się bez opamiętania o najmniejszy nawet upust. Tak to wygląda od kilku tysięcy lat. Uczestniczący w tym teatrze handlu nawet nie &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/marketing-to-zdrowy-rozsadek/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Wizyta na orientalnym bazarze przyprawia o zawrót głowy. Ludzie, stragany, towary. Wokół zgiełk, gwar, hałas. Handlarze i kupujący targują się bez opamiętania o najmniejszy nawet upust. Tak to wygląda od kilku tysięcy lat. Uczestniczący w tym teatrze handlu nawet nie zdają sobie sprawy, ze skali technik marketingowych jakie stosują. Wszystko po to, aby dobijając targu obie strony miały przeświadczenie, że transakcja była dla nich korzystna. Bazarowy harmider jest po to, aby partnerzy wymiany handlowej byli usatysfakcjonowani. Przekupnie wykrzykujący zachęty zwyczajnie oddziałują na nabywcę<span id="more-13"></span> i czynią to technikami, które są dla nich dostępne. Na bazarze znajdziemy elementy marketingu szeptanego, gdy żona lub dziecko handlarza półgłosem komentują towary konkurencji sugerując, gdzie można znaleźć lepsze i tańsze odpowiedniki. Znajdziemy marketing sensoryczny, od barw i zapachów zakręci nam się w głowie. Techniki sprzedaży stosowane przez handlarzy nie będą gorsze od tych, które dzisiaj stosowane są w gigantycznych ponadnarodowych korporacjach. Jedyną różnicą jest skala. Przekaz perswazyjny<br />
			sprzedawcy dotrze tylko na odległość jego głosu, jednak jego skuteczność komunikacyjna ćwiczona jest od kilkudziesięciu pokoleń.  Adam Ochocki w książce zatytułowanej &#8220;Reporter przed konfesjonałem&#8221; oprowadzając  czytelnika po świecie międzywojennych gazet, barwnie opisuje klimat dawnej Łodzi. Krainę sklepów, sklepików, przekupek i handlarzy i ich sztuczek. Książka przytacza postać jednego z miejscowych krawców .Jednym z jego ulubionych tricków<br />
			handlowych  było zaszywanie pod podszewką monety o największym nominale. Klient przymierzając marynarkę trafiał mimowolnie na obiecujący kształt i często rezygnował z namiętnego targowania decydując się na zakup. Jaka w tym niewinnym tricku znajomość grupy docelowej i przemyślany plan marketingowy. Studenci uczą się dzisiaj, że istnieje ponad 100 definicji marketingu.  Tak naprawdę wszystkie na różny sposób, przy użyciu różnej metodologii naukowej opisują jedynie zdrowy rozsądek.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/marketing-to-zdrowy-rozsadek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapach sukcesu</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/zapach-sukcesu/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/zapach-sukcesu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:31:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR'owo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/zapach-sukcesu/</guid>
		<description><![CDATA[Zadajmy sobie pytanie dlaczego robiąc zakupy w różnych supermarketach wiele razy dopada nas głód. Najczęściej obok stoiska z pieczywem. Stoisko było przeciętne, pozbawione reklam i innych form zachęcania do zakupów jednak nie mogliśmy oprzeć się pokusie wgryzienia się w jedną &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/zapach-sukcesu/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Zadajmy sobie pytanie dlaczego robiąc zakupy w różnych supermarketach wiele razy dopada nas głód. Najczęściej obok stoiska z pieczywem. Stoisko było przeciętne, pozbawione reklam i innych form zachęcania do zakupów jednak nie mogliśmy oprzeć się pokusie wgryzienia się w jedną z kilkunastu bułek, które wylądowały w koszyku. Odwiedzając galerie handlowe często dziwimy się dlaczego każdy sklep jest odrębnie zradiofonizowany i nadaje zupełnie inną muzykę. Przecież w połączeniu z muzyką graną na przestronnych holach powstaje kakofonia. Mamy szczęście, bowiem poddano nas szczególnie wyrafinowanym <span id="more-12"></span>formom perswazji. Byliśmy obiektem oddziaływania  prowadzonego w ramach marketingu sensorycznego. Po wyjściu ze sklepu nasze pieczywo nie pachniało już tak apetycznie i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć dlaczego kupiliśmy spodnie akurat w tym sklepie pomimo, że naprzeciwko była promocja i mogliśmy kupić takie same nieco taniej.  Na stoisku z pieczywem nie potrzebne były oszałamiające reklamy i standy zachęcające do zakupów. Zastąpił je aromat świeżego pieczywa wydobywający się ze specjalnego dozownika. Spodnie kupiliśmy w sklepie, który nastawił się na naszą grupę docelową. Dobrał do niej wystrój, typ muzyki, kolorystykę wnętrza. Pominęliśmy sklep z promocyjnymi cenami, bowiem było tam zbyt głośno i krzykliwie, lub zbyt nudno i patetycznie, po prostu kupiliśmy tam, gdzie czuliśmy się na swoim miejscu.  Podobne techniki  marketingowe stosują sklepy obuwnicze i skórzane. Czy to możliwe, żeby produkty różnych firm tak bardzo różniły się zapachem? Dzieje się tak dzięki pomysłowości marketingowców. W jednym sklepie mamy czuć się ekskluzywnie, w innym poczuć siłę do pokonania gór. Marketing sensoryczny ma za zadanie zaangażować jak najwięcej naszych zmysłów. Udowodnić nam, że znaleźliśmy się w miejscu, którego szukamy, wśród produktów pasujących akurat do nas. Pomimo swojego inwazyjnego charakteru, marketing sensoryczny jest dość przyjemną formą perswazji. Dlatego jest tak niebezpieczny dla naszego portfela.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/zapach-sukcesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marketing polityczny</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/marketing-polityczny/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/marketing-polityczny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:30:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marketingowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/marketing-polityczny/</guid>
		<description><![CDATA[Mówiąc najprościej reklama polega na poinformowaniu potencjalnego klienta o produkcie, zaś marketing ma klienta przekonać, iż ten produkt jest mu potrzebny. Oba procesy wzajemnie się przenikają i na siebie oddziałują w ramach konkretnych kampanii. Co będzie, jeśli do wymienionych pojęć &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/marketing-polityczny/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Mówiąc najprościej reklama polega na poinformowaniu potencjalnego klienta o produkcie, zaś marketing ma klienta przekonać, iż ten produkt jest mu potrzebny. Oba procesy wzajemnie się przenikają i na siebie oddziałują w ramach konkretnych kampanii. Co będzie, jeśli do wymienionych pojęć dodamy określenie &#8220;polityczny&#8221;. Niewiele się zmieni. Reklama polityczna ma poinformować grupę docelową, czyli elektorat, o istnieniu danego kandydata, wyróżniając go spośród innych. Marketing polityczny ma przekonać elektorat, że ten produkt będzie na niwie politycznej reprezentował nasze interesy.  Marketing<br />
			polityczny powstał oczywiście w Stanach Zjednoczonych. <span id="more-11"></span>Rozwój technologiczny połączony z dynamicznym rozwojem form komunikowania społecznego  spowodował zainteresowanie wykorzystaniem reklamy w polityce oraz doprowadził do perfekcji kreowanie politycznego wizerunku. Specjalistów pociągała dynamika zjawiska. W przeciwieństwie do zwykłego produktu, obiekt promocji<br />
			politycznej może w każdej chwili zniweczyć misternie tkane plany marketingowe, gdyż działając w pewnym marginesie samodzielności narażony jest na ciągłą obserwację ze strony mediów. Takie zachowania mogą zaś negatywnie wpłynąć na kreowany wizerunek. W dzisiejszej rzeczywistości marketing polityczny stanowi nieodzowny element każdej kampanii wyborczej. Co więcej, reklama polityczna wymaga od swojego produktu, aby w celu zwiększenia skuteczności komunikowania stosował się do przyjętych strategii również w okresach kadencyjnych, nie ograniczając się jedynie do krótkich etapów kampanii wyborczych. Wielu obserwatorów życia publicznego przyjęło wobec marketingu i reklamy politycznej defensywną postawę widząc w ich niekontrolowanym rozwoju zagrożenie dla standardów demokratycznych. Często podnoszoną kwestią jest wprost proporcjonalna zależność pomiędzy budżetami reklamowymi ugrupowań a wynikami elekcji. Podobne opinie zaczęły pojawiać się również w Polsce. Ich efektem było ustanowienie prawa, które ogranicza budżety reklamowe partii politycznych oraz zakazuje niektórych form reklamy w czasie kampanii. Pozostaje jedynie pytanie czy na wypracowanie tego typu decyzji nie miały wpływu strategiczne plany marketingowe poszczególnych polityków.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/marketing-polityczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Awans plotki i pogłoski</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/awans-plotki-i-pogloski/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/awans-plotki-i-pogloski/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:29:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR'owo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/awans-plotki-i-pogloski/</guid>
		<description><![CDATA[Do niedawna panowało przekonanie, że plotkowaniem zajmują się baby z magla. Czas płynie, technologie komunikacyjne się rozwijają. Dzisiaj coraz mniej osób pamięta czym był magiel. Plotka wraz z pogłoską dostały zatrudnienie. Jako jedne z niewielu nie są zagrożone bezrobociem. Rozwój &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/awans-plotki-i-pogloski/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Do niedawna panowało przekonanie, że plotkowaniem zajmują się baby z magla. Czas płynie, technologie komunikacyjne się rozwijają. Dzisiaj coraz mniej osób pamięta czym był magiel. Plotka wraz z pogłoską dostały zatrudnienie. Jako jedne z niewielu nie są zagrożone bezrobociem. Rozwój marketingu wymusił jedynie zmiany nazw. Pogłoskę nazwano &#8220;marketingiem szeptanym&#8221;, plotka stała się &#8220;marketingiem szemranym&#8221;. Profesjonaliści używają jeszcze skuteczniej brzmiących nazw: whisper marketing, word of mouth marketing, buzz marketing. W starych książkach z dziedziny nauk społecznych możemy znaleźć definicje, według których pogłoską jest przekazywanie sobie bezpośrednio niesprawdzonych informacji, zaś plotką kłamliwa pogłoska mająca spowodować utratę <span id="more-10"></span>wizerunku. Rozwój Internetu i  technik marketingowych spowodował, że dzisiaj obie ciężko pracują nad  wizerunkiem  firm, usług i produktów. Ta pierwsza buduje , ta druga stara się go zrujnować.  Obie są najczęściej niesprawdzone ale zawsze opłacone przez zleceniodawcę reklamy. Nieoficjalne rozprzestrzenianie treści mających nakłonić lub niekiedy zniechęcić klienta do zakupu lub skorzystania z usługi stało się tak powszechne, że niemal odstręcza zwykłych ludzi od odwiedzania niektórych portali lub działów pod nazwą &#8220;opinie użytkownika&#8221;. Tam oraz  w social mediach toczy się prawdziwa internetowa wojna reklamowa. Reklama internetowa, której częścią jest marketing szeptany rządzi się prostymi zasadami. Wpisy i wypowiedzi generowane w ramach tego typu kampanii promocyjnej muszą perfekcyjnie udawać autentyczność. Marketing tego typu wymaga dużego aktorstwa, empatii i przyswojenia sobie kodu komunikacyjnego grupy docelowej. Niestety wpadki zdarzają się bardzo często. W związku z tym pojawił się problem. Internauci są coraz bardziej podejrzliwi w stosunku do kanałów komunikacji, które do niedawna darzyli zaufaniem. Wielu z nich urządza prawdziwe polowania na marketingowców starając się oddzielić treści reklamowe od autentycznych wypowiedzi i zdemaskować &#8220;szeptacza za pieniądze&#8221;  niszcząc często bardzo długo budowane wirtualne tożsamości.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/awans-plotki-i-pogloski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Proceder, który nigdy się nie kończy</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/proceder-ktory-nigdy-sie-nie-konczy/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/proceder-ktory-nigdy-sie-nie-konczy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:28:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR'owo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/proceder-ktory-nigdy-sie-nie-konczy/</guid>
		<description><![CDATA[Hitem portalu społecznościowego Facebook stało się pismo, jakie jeden z użytkowników miał wysłać do producenta papieru toaletowego marki &#8220;Velvet&#8221;. Rozżalony konsument składa oficjalną reklamację dotyczącą produktu. &#8220;Velvet&#8221; był promowany w spotach reklamowych pod hasłem &#8220;Nigdy się nie kończy&#8221;. Ta publicznie &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/proceder-ktory-nigdy-sie-nie-konczy/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Hitem portalu społecznościowego Facebook stało się pismo, jakie jeden z użytkowników miał wysłać do producenta papieru toaletowego marki &#8220;Velvet&#8221;.  Rozżalony konsument składa oficjalną reklamację dotyczącą produktu. &#8220;Velvet&#8221; był promowany w spotach reklamowych pod hasłem &#8220;Nigdy się nie kończy&#8221;.  Ta publicznie złożona obietnica skłoniła klienta do zakupu papieru pomimo jego dużo wyższej ceny. Niestety zakupiony produkt okazał się towarem innym niż reklamowany, lub towarem wadliwym. Klient zapewnia w piśmie, że stosował się ściśle do zaleceń producenta zawartych na opakowaniu i użytkował <span id="more-9"></span>produkt zgodnie z przeznaczeniem. Pomimo to papier się skończył   po kilku dniach. Klient zakłada dobrą wolę producenta i sugeruje, że defekt był wynikiem wady tego konkretnego egzemplarza, który przesyła i prosi o wydanie produktu, którego cechy będą odpowiadały zobowiązaniom zawartym w telewizyjnych spotach reklamowych.  Trudno przyjąć, że koncern produkujący papier celowo zdecydował się na publikację kłamliwej reklamy. Definicja takiej reklamy jest zawarta w Dyrektywie Unii Europejskiej nr 450/84. Każdy przekaz reklamowy wprowadzający odbiorcę w błąd, czego skutkiem jest określone zachowanie gospodarcze, które może być szkodliwe dla konkurencji jest zabroniony. Gdyby okazało się, że papier &#8220;Velvet&#8221; się jednak kończy i koncern wiedząc o tym fakcie zdecydował się na promowanie produktu reklamami , które wprowadzały odbiorców w błąd, to byłoby to ewidentne naruszenie przepisów polskich jak również europejskich.  Jeżeli zaś papier wskazanej marki naprawdę nigdy się nie kończy jak głosi hasło wokół którego zbudowano gigantyczna kampanię reklamową, to producentowi  pozostaje jedynie wymiana wadliwych egzemplarzy na produkty sprawne.  Pozostaje wierzyć, że takie pismo rzeczywiście zostało wysłane i sprawa nieuczciwych praktyk marketingowych będzie miała swój ciąg dalszy. Budowanie wizerunku produktu na oderwanych od rzeczywistości sloganach może być również gratką dla konkurencji.  Ciekawe jest w jaki sposób koncern poradzi sobie z zaistniałą sytuacją kryzysową. Jeżeli dobrze rozegra zwiększone zainteresowanie marką, to może nawet odnieść sukces marketingowy.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/proceder-ktory-nigdy-sie-nie-konczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nielegalna reklama legalnych produktów</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/nielegalna-reklama-legalnych-produktow/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/nielegalna-reklama-legalnych-produktow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:27:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklamowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/nielegalna-reklama-legalnych-produktow/</guid>
		<description><![CDATA[Sejmowe i kuluarowe dyskusje poświęcone legalizacji marihuany skłaniają do refleksji dotyczącej funkcjonowania państwa, prawa i środków masowego przekazu. Analizując krajowe i europejskie zwyczaje skończy się tak, że będzie można legalnie kupić, ale nie będzie można legalnie zapalić. Podobne zasady obowiązują &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/nielegalna-reklama-legalnych-produktow/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">Sejmowe i kuluarowe dyskusje poświęcone legalizacji marihuany skłaniają do refleksji dotyczącej funkcjonowania państwa, prawa i środków masowego przekazu.  Analizując krajowe i europejskie zwyczaje skończy się tak, że będzie można legalnie kupić, ale nie będzie można legalnie zapalić.  Podobne zasady obowiązują już w przypadku hazardu, papierosów czy alkoholu. Z jednej strony możemy w sklepie kupić butelkę wódki czy wina, z drugiej strony nie możemy  tych produktów legalnie zareklamować. Państwu nie przeszkadzają podatki, które wnosimy upijając się do woli. Przeszkadza reklamowanie produktów, które te podatki przynoszą. Te same przepisy dotyczą papierosowego dymka. Wolno kupować, nie wolno <span id="more-8"></span>reklamować i coraz częściej nie wolno zapalić. Zabawa w kotka i myszkę trwa w najlepsze. Nie można legalnie wypromować marki papierosów wykupując spoty reklamowe, to może niech bohater filmu zaciągnie się dymkiem.  Producenci zakazanych reklamowo<br />
			produktów chwytają się  niecodziennych pomysłów kreacyjnych i marketingowych chwytów. Specjaliści od public relations udowadniają corocznie, ile dobrego zrobił przemysł browarniczy dla ograniczenia spożycia alkoholu, miłośnicy muzyki mają Festiwal im. Marnego Piwa, a łódka Bols jest najsłynniejszą z naszych pływających ekip.  Kasyno może istnieć, zarabiać i płacić podatki, a nie może wywiesić nawet własnego szyldu, nie mówiąc już o billboardach, citylightach czy reklamie telewizyjnej.  Reklamy hazardu pojawiają się jeszcze w Internecie, tu można obejść dziwne prawo i ulokować serwer w Niemczech.  Po co to wszystko, po co ten dziwny taniec stanowiących prawo polityków. Autorytety medyczne mówią, że reklama tytoniu, alkoholu i hazardu spowoduje gwałtowny wzrost spożycia tych używek, a poszkodowanymi będą najmniej odporni na działanie marketingowych sztuczek, czyli dzieci i młodzież. Zakazać sprzedaży wódki i papierosów też nie można, bo wtedy zyski zgarnie mafia a nie państwo.  Wszystko to wskazuje, że nie należy  spodziewać się szybkiego końca dyskusji wokół marihuany. Doświadczeni marketingowcy polityczni już dawno udowodnili, że wizerunkowo gonienie króliczka jest skuteczniejsze w oddziaływaniu na ludzi niż jego złapanie.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/nielegalna-reklama-legalnych-produktow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie między ludźmi a ludem</title>
		<link>http://addays.pl/2011/12/zycie-miedzy-ludzmi-a-ludem/</link>
		<comments>http://addays.pl/2011/12/zycie-miedzy-ludzmi-a-ludem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 14:26:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR'owo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://addays.pl/zycie-miedzy-ludzmi-a-ludem/</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Ludzie nie są głupi&#8221; – miał mawiać w latach 70-tych ubiegłego wieku Aleksander Tarnawski, twórca radiowych &#8220;Sygnałów dnia&#8221; i &#8220;Lata z radiem&#8221; . Tak przynajmniej uważają pracownicy publicznego radia i często przywołują te słowa w dyskusjach poświęconych misji publicznej, jaka &#8230; <a href="http://addays.pl/2011/12/zycie-miedzy-ludzmi-a-ludem/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><span style="font-family:Times New Roman; font-size:12pt">&#8220;Ludzie nie są głupi&#8221; – miał mawiać w latach 70-tych ubiegłego wieku Aleksander Tarnawski, twórca radiowych &#8220;Sygnałów dnia&#8221; i &#8220;Lata z radiem&#8221; . Tak przynajmniej uważają pracownicy publicznego radia i często przywołują te słowa w dyskusjach poświęconych misji publicznej, jaka powinna być realizowana przez publiczną radiofonię.  Pozostaje pytanie, jak pół wieku zmieniło media,<br />
			ludzi mediów, odbiorców i czy to hasło jest nadal aktualne. Na drugim biegunie pojawia się słynne już sformułowanie  &#8220;ciemny lud to kupi&#8221;, którego autorem miał być polityk i dawniej dziennikarz Jacek Kurski, nazywany <span id="more-7"></span>spin-doktorem bez skrupułów.  Jeżeli nasz świat medialny znajduje się pomiędzy biegunami wyznaczanymi przez przytoczone cytaty, to w którym kierunku dąży. Jeszcze jesteśmy ludźmi, czy już ludem? Przecież codzienna praktyka pokazuje, że nie jesteśmy w stanie odróżnić prawdziwej akcji promocyjnej, wprowadzającej na rynek nowy produkt od tandetnego marketingu, którego celem jest wyprzedaż magazynowa przestarzałego technologicznie sprzętu. Czyli jesteśmy ludem i do tego ciemnym. Jednak potrafimy oprzeć się technikom marketingu politycznego i w obliczu niektórych spraw publicznych kierujemy się rozumem i dobrze rozumianymi korzyściami. Potrafimy niekiedy oprzeć się owczemu pędowi i działać na przekór opanowanym przez techniki perswazyjne medialnym potentatom, próbującym wywołać w celach marketingowych panikę na różnych rynkach. Jak to z nami jest naprawdę? Jeżeli uznamy, że z nami, odbiorcami medialnych przekazów wszystko było i jest w porządku, to okaże się, iż problemem są nadawcy. Medialne korporacje,  które uwierzyły we wszechwładzę stosowanych technik reklamowych i wierzą w swój monopol naprawdę. Przedstawiciele korporacji utwierdzani w wierze, że sprawny marketing zapewni im przychylność ludu. Marketingowcy z bardzo bogatych związków sportowych, którzy nie potrafią zrozumieć, że ludzie wolą godło państwowe od związkowego logo na koszulkach piłkarzy.  Pytania bez znaków zapytania. Pytania retoryczne.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://addays.pl/2011/12/zycie-miedzy-ludzmi-a-ludem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

