Święta Bożego Narodzenia zaczynają się w listopadzie. Sklepy pokrywają się specjalnie dobranymi reklamami przystrojonymi wizerunkami choinek i płatków śniegu. W galeriach handlowych zaczynają rozbrzmiewać kolędy. Wszystko po to aby wprowadzić nas w świat świątecznych promocji, wyprzedaży, i innych pomysłów specjalistów od marketingu. Szósta część roku upływa nam w świątecznej atmosferze. Z gazet wypadają specjalne wkładki reklamowe, telewizja i radio pokazują szczęśliwe rodziny szykujące świąteczne prezenty. Billboardy i citylighty zapełnia las choinek i przystrojonych dziwacznie reniferów. Tylko nigdzie nie ma Świętego Mikołaja. W natłoku reklamowych kreacji i marketingowych wizji gdzieś się nam zagubiło to jedno z najważniejszych wspomnień dzieciństwa. Wystarczy przymknąć oczy wśród przedświątecznego zgiełku i pojawi się postać z długą siwą brodą, z pastorałem i biskupią tiarą, w kożuchu odwróconym futrem na wierzch, którego poły skrywały wyglansowane buty dziadka lub wuja. To był właśnie Święty Mikołaj, Gwiazdor lub Dziadek Mróz. Nikt nie wie co się dzisiaj z nimi stało. Może przegonił ich ten wyrośnięty krasnolud z twarzą wskazującą na zbytnie przywiązanie do trunków, który stał się ulubieńcem reklam. Ho, Ho, Hoo – wrzeszczy krasnolud w spotach radiowych i udaje Mikołaja w telewizyjnych reklamówkach. Czy ich kreatywni autorzy wiedzą co się stało z naszymi wspomnieniami? Święty Mikołaj nie umiał reklamować świątecznych prezerwatyw, napojów gazowanych i środków na przeczyszczenie. Co gorsza był świętym i poprzez to zawężał grupę docelową. Zapewne pokonały go badania na grupie zogniskowanej. Przegrał w sondażach. Miał gorszy PR niż nijaki i nudny czerwony krasnolud. Nudny i nijaki ale bardzo dobrze wypromowany. W teorii komunikowania masowego znajdziemy model, który określany jest jako “wszechmoc propagandy”. Zgodnie z tą teorią każda brednia, która będzie odpowiednio długo powtarzana stanie się dla odbiorcy prawdopodobna i wreszcie uznana za prawdę. Ulotki, plakaty, reklamy, billboardy – cały świat reklamy i marketingu powtarza nam od lat, że ten czerwony krasnolud jest Mikołajem. Uznaliśmy tę brednie za prawdopodobną i już niedługo stanie się prawdą.
Działy:
-
Recent Posts
Polecane WWW